Genealogia Album Boniecki Niesiecki M.J. Minakowski, Wielka Genealogia Minakowskiego
Okładka Herbarza K. Niesiecki, Herbarz Polski, oprac. M.J. Minakowski kontakt

Kasper Niesiecki, Herbarz Polski, wyd. J.N. Bobrowicz, Lipsk 1839-1845

<<< poprzedni    spis treści    następny >>>

herb Paprzyca (t. 7 s. 248-252)

Paprzyca herb. Zowie się ten herb inaczej Kuszaba, domyślamy się że tenże sam herb w Statucie Łaskiego zowią Ruchaba, ba i Bychawa, kiedy go Monstold na sejmie Hrodelskim na siebie i na sukcesorów, swoich przyjmował, fot. 127. powinien zaś być kamień młyński o góry postawiony, szarego koloru, z żeleźcem we środku, jak do mełcia, w polu białym, na hełmie osiem szczeniąt. Tak go opisują Paprocki w Gnieździe fol. 1059. O herb. fol. 502. Okol. t. 1. fol. 511. Klejnoty fol. 62. Biel. fol. 719. Z Czech ten herb przyniesiony do Polski być mienią za Bolesława Wstydliwego, z tej zaś okazji miał być nabyty. Dano znać Pani pewnej w Czechach, że poddana jej razem trzech synów powiła, ta nietylko, że poddaną swoją z tej okazji o cudzołostwo: (rozumiejąc, że z jednym mężem tyle dziatek być nie może) posądzała, ale też i surowiej karała. Przyszło za sprawą Boską, który niewinnych bron, że taż sama Pani w krótkim czasie dziewięciu synów porodziła. Czy się tedy wstydząc, czy obawiając się jakiego na siebie porozumienia złego u męża, babie ośmiu synów w bliskiej rzece, jednego tylko z nich zostawiwszy na wychowanie, potopić kazała. Nie było na ten czas w domu męża Pani onej, za sporządzeniem jednak Boskiem, właśnie nadjechał, gdy już na zgubę dzieci Baba niosła. Pyta się jej tedy, co niesiesz? odpowiada, szczenięta prawi do wody topić, zajrzy z ciekawości Pan, czy prawi nie masz między niemi co do myślistwa sposobnego, gdy obaczył dzieci, i dowiedział się o wszystkim, co się działo; sekretnie młynarzowi kazał wszystkie odchować. Gdy dorośli, zaprosiwszy do siebie gości i sąsiadów, i uczęstowawszy, rzuca kwestią na co by sobie ta matka zasłużyła, któraby własne dzieci zgubiła, wszyscy ją śmierci godną osądzili; dopiero ojciec rzecze: niech tu staną szczenięta moje: przyprowadzono ośmiu chłopców, w jednakowej barwie, [str. 249] żywości i kompleksji, prawie wszyscy równi. Powiada przed wszystkimi zaproszonymi, co się z niemi stało, a do żony obróciwszy się, za ten grzech, godnabyści wprawdzie karania większego, tylko że cię sam Bóg strzegł przezemnie; dla tego podziękuj świętej jego opatrzności. Czy to tedy synom na pamiątkę tej rewolucji, czy też młynarzowi, który ich wychował w nagrodę, tym kształtem herb nadał, nie zgadzają się autorowie. Hartknoch in animadv. ad Dusbr. Chron. Pruss. p. 3. cap. 227. z Hennebergera, też samą historią pisze, o Juccie Menekona, albo Meinharda de Querfurt, mistrza Krzyżackiego w roku 1286. matce, że z dziewięciu synów, jego tylko zostawiwszy, potopić rozkazała, ale mąż gdy to postrzegł, zabieżał zgubie ich, Jutta zaś ubłagawszy męża, do klasztoru na pokutę poszła. Tymże się herbem pieczętuje familia u Nawarczyków Frances nazwana, co poznać z dedykacji do Commentaria in Evangelia Sanctorum Antonii de Escobar. Soc. Jesu, tom. 2. edit. Lugdun. 1642. Richard rodem z Saksonii biskup Kamiński, który umarł 1170. roku, że się tym herbem szczycił, świadczy Nakiel. w Miechov. fol. 97. jako o swojego klasztoru osobliwym dobrodzieja.

Do tego zaś domu hrabiów de Querfurt pociągają Ś. Brunona biskupa i męczennika. MS. Praetor. O. G. lib. 2. cap. 4. §. 7. i Szczygiel. in Aquila Polon. Benedict. f. 86. wprawdzieć go Trithemius rodem z Włoch pisze, Warmińskiej zaś diecezji brewiarz Niemcem go zowie, ale MS. Życia Ś. Bonifacego Męczennika Słowakiem go chce mieć, i dla tego, że się nie daleko rzeki Sala nazwanej rodził, o której wyraźnie pisze Dithmar. lib. 6. Chronic. Sala Soraborum et Slavorum fluvius, i Eginardus in Carolo, Nuntiatum est (inquit) Regi Carolo, quod Slavi Sorabi, qui inter Albim et Salam fluvios, interiacentes campos incolunt, ingressi fines Saxonum Toringorum; i dla tego, że posłany do Ruskich krajów, przyszedł do naszego Króla Bolesława Chrobrego, od którego pańsko regalizowanym został, co wspomina Dithmarus; Bolesław zaś natenczas Niemców wojował, jako namienia Trith. w roku 1008, skąd go Dithmarus hostem Teutonum zowie, jakożby tedy święty Bruno odważył się do Bolesława jeździć, nieprzyjaciela narodu Niemieckiego, będąc sam Niemcem? jakby był Rusnakom Bruno opowiadał ewangelią; gdyby był nieumiał języka Słowiańskiego? Przecież, Szczygiel. loc. cit. nietylko go de Querfurt pisze, ale też bratem chce mieć Gebharda książęcia Saskiego a Dithmar. tym się szczyci, że był kondyscypułem jego w Mersburgu w szkołach, który potem nasz Bolesław [str. 250] Chrobry wywrócił, wojną ich przycisnąwszy: nawet lekcje brewiarza Rzymskiego, Niemiecką mu ziemię za ojczyznę naznaczają. Cóżkolwiek bądź, co się tyczy urodzenia Ś. Brunona, to jednak pewna, że od Prusaków na ten czas jeszcze Poganów, z nienawiści wiary Chrześcijańskiej, z życia swego wyzuty: bo na to się wszyscy autorowie zgadzają: a najprzód Martyrolog. Romanum 15. 8br. tak o nim mówi: In Prussia S. Brunonis Episcopi Ruthenorum et Martyris, qui Evangelium in ea regione praedicans, ab impiis tentus, manibus pedibusque. praesectis, capite truncatus est: luboć Editio Veneta 1578. a Petro Galesinio, nic nie ma o nim pod tym dniem: potem Breviarium Romanum i Varmiense: zatem choćby nie był Rodakiem naszym, przecież ze w Prusiech krew męczeńską przelał, dosyć by było na tym, żeby Polacy jako swego męczennika czcili, i jam o nim tu mówił. Ojciec jego był Bruno, matka Ida, która go w wszelakiej pobożności wychowała; dany potem pod instytucją Giddona Filozofa, dziwnie w naukach postąpił, ale więcej jeszcze w cnotach, tak dalece, ze się zdał samą tchnąć świątobliwością: znać to było jawnie bo nim, bo gdy drudzy rówieśnicy jego, różne sobie, dla rozrywki, gry wynajdowali, Bruno się samem nabożeństwem zabawiał, nadto osobliwsza się, lubo jeszcze w młodym, układność obyczajów wydawała, zmysłów i języka szczególniejsze poskromienie, wielki do rzeczy Boskich pochop. W tej porze życia od Ottona tym imieniem trzeciego Cesarza Rzymskiego na dwór wezwany, wszystkim był w podziwieniu; wkrótce jednak shydziwszy sobie dworskie Sycie, zakonny habit Ś. Benedykta na siebie przyjął, do której profesji i ojca swego, lubo już w leciech podeszłego, to przykładem swoim, to świętą namową, pociągnął. W tym zakonie coraz to bardziej, z cnoty w cnotę postępowa); aż też żarliwością zdjęty zbawienia dusz ludzkich, uprosił się u stolicy apostolskiej, żeby był mógł Ewangelią między narodami Boga nieznającemi opowiadać; z rozkazania tedy papieskiego, na biskupstwo poświęcony Ruskie, roku 1005. według Brewiarza Rzymskiego, czyli raczej według Brewiarza Warmińskiego, i Szczygielsk. na arcybiskupstwo, co samo potwierdza Trithem. libro de script. Eccles. w te słowa: Bruno Archiepiscopus Ruthenorum, assumptus ex Ordine S. Benedicti. a Joanne XIX. Pontifice accepit pallium consecratus jubente Henrico Bavaro Imperatore, a Tagmone Archiepiscopo Magdeburgensi: i Dytmarus Chron. lib. 6. a tym pewniejszy autor, że go znał bardzo dobrze, jako się wyżej mówiło, powiada o nim, że palliusza zażywał., co tylko własność jest arcybiskupów; tak tedy [str. 251] na pasterską godności wyniesiony, za namową Ś. Henryka Cesarza, w drogę się na Ruś na apostolskie żniwo wydrał; wstąpił do Bolesława Chrobrego, Króla natenczas Polskiego, od którego mile przyjęty, Pańskie od niego wziął upominki, wszakże mąż Boży, to wszystko na ubogich rozdał. Z Polski do Kijowa się udał z osiemnastą towarzyszami swymi, kędy według Dithmara, którego przywodzi autor życia MS. Ś. Bonifacego, już czterysta kościołów znalazł; tam gdy w najlepszą koło dusz ludzkich pracę swoją zaczyna, Włodzimierz książę Kijowski przez Wagrów albo Waragów i Obotritów pomoc, Kijów obległ, i do poddania się przymusił, kędy między inną korzyścią S. Bruno, ze wszystkimi kompanami swymi w niewolą się dostał; ż której ciż Waragowie nie prędzej go wypuścili, aż w Prusiech, tamtędy nazad powracając. Widząc Prusy w bałwochwalstwie uwikłane Ś. Bruno, zaczął im wiarę Chrystusową ogłaszać, i bałwany hydzić; czym rozjuszeni Prusacy, śmiercią mu grozili, jeżeliby nie przestał Ewangelji opowiadać.: na co gdy nic niedbając Bruno, ale więcej się na Boga oglądając, tym bardziej ich od niedowiarstwa chciał odwodzić, zapalczywość ich tak zaostrzył na siebie, że mu ręce i nogi odciąwszy, nakoniec i głowę, i wszystkich jego towarzyszów, zamordowali. Ciała ich długo bez pogrzebu leżały; aż dowiedziawszy się o chwalebnej ich dla Chrystusa śmierci Bolesław Chrobry Król Polski, odkupił ich od Prusaków, według Dithm. lib. 6. Chronic. gdzie jednak złożone są od tegoż monarchy, żaden z autorów nie pisze. Cierpieli w roku 1008. to Breviar. Roman. Baron. Marianus Scotus Uspergen. 16. Kalendas Martii, w roku 1009. Sigebertus in Chron. w r. 1010. Tritemius in Chron. Przydaje Szczygielski, że od Juliusza tym imieniem pierwszego Papieża, w regestr świętych Pańskich policzeni. Krom tu wyrażonych autorów, pisze o nim Joannes Leo w historii Pruskiej fol. 46. i Acta Sanctorum Bollandi ad diem 14. Februar. Kto by chciał zupełniejszej, o hrabiach de Querfurt, i tego Ś. Brunona familii, wiadomości, niech patrzy w Janie, Subners tablicy genealogicznej sub num. 334. 335. 336. i tam, dalej, gdzie między innymi, pokazuje, że -ten Ś. Bruno był stryjem wielkim Lotariusza Cesarza Rzymskiego, który umarł.1137.

Herbowni.

Bielicki, Bokum, Ciecholewski, Dąbrowski, Ganowski, Grochowski, Grodziński, Iwicki, Lubowiecki, Łochowski, Nieprzecki, Oczosalski, [str. 252] Pieczewski, Potrykowski, Prześmiński, Strusieński, Sieklucki, Swiżawski, Warszewicki, Wygonowski, Żupek.

Późniejsi heraldycy następujące familie jako używające tego herbu, przydają:

Paparzyński, - Paprzycki, - Warszawicki.


<<< poprzedni    spis treści    następny >>>

Objaśnienia: