Genealogia Album Boniecki Niesiecki M.J. Minakowski, Wielka Genealogia Minakowskiego
Okładka Herbarza K. Niesiecki, Herbarz Polski, oprac. M.J. Minakowski kontakt

Kasper Niesiecki, Herbarz Polski, wyd. J.N. Bobrowicz, Lipsk 1839-1845

<<< poprzedni    spis treści    następny >>>

Czarnkowski herbu Nałęcz (t. 3 s. 201-219)

Czarnkowski herbu Nałęcz. Herb ich tak opisują autorowie. Binda podwójna biała, w sferę albo koło ułożona w czerwonem polu, której końce na krzyż ułożone: nad hełmem i koroną dwa jelenie rogi, między którymi trzy pióra strusie; te strzała od prawej strony, na lewa z góry przeszyła. Bembus Soc. Jesu w Kazaniu pogrzeb. Okols tom. 2. Klejnoty. Potocki poczet herbów. Tego herbu sam tylko dom Czarnkowskich, kiedyś w tej [str. 202] ojczyźnie między najpierwszymi wsławiony zażywał; bo lubo rozumiem, że to jednaż była familia z Ostrorogami i Szamotulskiemi i innymi którzy się także Nałęczem pieczętują atoli tak tym jako i innym dla wielkich zasług innym kształtem ojczysty klejnot przeformowany i nadany.

Paprocki w Gnieździe Cnoty, początki tego herbu Nałęcza stąd zakłada. Mieczysław z monarchów Polskich pierwszy Chrześcijanin, chcąc żeby i poddani, tegoż Boga, którego i on za Pana czcili, jednych postrachem, drugich dobroczynnością do wiary prawdziwej i uznania tegoż Boga nęcił: jakoż gdy Gniewomir książę na Człopie, przez Chrzest S. odrodził się niebu, Mieczysław tym ucieszony, Chrzesną chustkę z głowy jego zdjąwszy, za herb mu ją nadał. Poprawił się jednak ten autor w późniejszej od siebie do druku podanej o herbach księdze, i słusznie: o czym niżej: gdzie już nie Gniewomirowi, ale Dzierżykrajowi książęciu na Człopie, tę łaskę wyświadczoną od Mieczysława być mieni. Potwierdza toż samo dawny MS. w kolegium Poznańskiem znaleziony; Choryński także w Kazaniu pogrzeb. którzy powiadają, że w zamku Szubińskim, wielką niegdy księgę, i pięknie oprawną, wielkiej starożytności dokument chowano, to Słowiańskim, to Łacińskim językiem zapisaną: w niej różne herby, i familie skonotowane widzieć było, o których tymi czasy i nie słychać, -ale nie dawno przedtem, kiedy to oni pisali, trafunkowym spłonęła ogniem. Z niej jednak, co kiedyś wyczytali, i pamiętać mogli, to przywodzą. Za czasów Władysława Łokietka Króla, przypozwani Nałęczowie na sądy królewskie (pod Sulejowem się w polu pod-namiotami trybem tamtych wieków odprawiały) o zabicie Przemysława Króla, antecesora Łokietkowego pud Rogoźnem; między którymi [str. 203] i hrabia z Czarnkowa stanąwszy, niewinności swojej, tym dość jawnym argumentem bronił; iż właśnie pod sam czas tej fatalnej transakcji, do Jerozolimy Świętą i długą peregrynacją zapędzony, daleko jak od domu, tak i od Polski, a zatem i tego kryminału zostawał. Dowodził i tego., że Czarnkowscy, nie z tych Nałęczów idą, którzy Nałęcz zawiązany w herbie noszą; ale od Dzierżykraja książęcia na Człopie, którego Bolesław Chrobry do chrztu trzymając, na pamiątkę Nałonia, (tak zwano tych tam czasów tę zasłonę, ba jeszcze i teraz tak zowią, którą Chrystus obnażony i na krzyżu zawieszony, był okryty, ) tęż samą zasłonę w cyrkuł zwinioną za herb nadał: luboć potem miasto Nałonia. Nałęczem go, za korupcją i odmianą języka zwać poczęto. Przedtem zaś tenże Dzierżykraj, Porfirowej kolumny w herbie używał, którą dwaj Gryfowie na sobie trzymali. Póty pomieniony manuskrypt: atoli Okolski powiada, że przedtem Orła w herbie nosili.

Parisius i Rutka in MS. dawniejszy ten herb być rozumieją, czy to od Bolesława Chrobrego, czy od Mieczysława książęcia czasów. To albowiem pewna, że dawni Rzymianie i monarchowie różnych narodów, bindy białej, miasto korony zażywali: o czym świadczy Aleksander ab Aleksan. l. 1. c. 28. i Lampridius w życiu Aleksandra Sewera Cesarza Rzymskiego pisze. Boni linteaminis appetitor, fasceis semper usus est. I Seneca epist. 80. Vides illum Scythiae Sarmatiaeque Regem insigni capitis decorum, si vis illum aestimare, totumque scire, qualis sit? fasciam solve. Co Lipsius tłumacząc przydaje: id est diadema insigne Regni., nam hoc non aliud erat, quam fascia, aut vitta capiti circumdata i dalej mówi. Multum mali subilla latet, id est laborum, aerumarum, incommodorum, hinc alius quidam dixerat de Regia Purpura. O mulier hunc pannum humi jacentem, non attulas, si scias, quantum muli sub eo lateat. Z czego poznać, że starzy Sarmatów monarchowie, z dawna bindami głowę wiązali, i to Panów wielkich własne było insigne. Dyon także in Pompejo o Tygranesie Ormiańskim Królu napisał, że zbity od Pompejusza; z mieczem i berłem, bindę białą z głowy zerwaną, pod nogi zwycięzcy podrzucił, na znak poddania się. U Bułgarów książęce domy najprzedniejsze, miasto czapek, chustkami głowy opasywali: dla tego gdy potem Michał Król Bułgarski, wiarę Chrześcijańską przyjął, a Grecy do swych kościołów z takim, strojem nikogo przypuszczać nie chcieli; Król Michał poselstwo wyprawił do Mikołaja Papieża, radząc się go, czyby do Świątnic Boskich w takich bindach wchodzić się godziło; ale Stolica Apostolska [str. 204] i stroju i zwyczaju tego nie pochwaliła, to Billius tomo 2. Concil. i Parisius z mego: wspomina Baronius w rocznych dziejach kościelnych tę legacją pod rokiem 866. przecież punktów jej nie namienia. Z tego tedy wnoszą ci autorowie, że albo pierwszemu domu tego przodkowi, ten herb nadany, gdy w okazji jakiej Sarmatów z Rzymiany, znaczniejszego adwersarza trupem położywszy, bindę z głowy jego do monarchy swego przyniósł, albo też od Bułgarów do nas przyniesiony. Co że się stało, za czasów Dagoberta Franka, rozumie Parisius, za którego dziewięć tysięcy Bułgarów do Francji wpadło było, ule gdy tam przez zdradę byli zbici. sam Alticeus, z siedmiuset innych, z tej porażki umknął do Walduka książęcia Winidów kędy się jego potomstwo rozpleniło, nieprzestannie Nałęcza swego nie odstępując. Joannes Goropius l. 2. Gigantomachiae pag. 147. powiada, że Brabantczykowie, których też niektórzy między narodem Słowiańskim liczą, i ten autor zowie Brantes Pant, czyli przełożywszy słowa Fan Brat, to jest Domini Fratres, jak się i ziemianie Polscy zwyczajnie czczą, tegoż herbu używali.

Ja nie mogęć wprawdzie przeczyć tak wielu pisarzom, że w cudzych państwach, ba i u naszych Sarmatów, binda na głowie w zwyczajnym stroju była, ale że w herb tego damo weszła, zda się pierwsza Paprockiego poważniejsza i prawdziwsza osnowa: stąd i Sarnicki in descript. Polon. mówi: Primą inter Heroes, Czarnkovii Christo nomina sua dederunt, cujus rei insigne, vittam Baptismalem hactenus geront. Drudzy początków tego klejnotu późniejszy wiek zamierzają, to jest od Bolesława Krzywoustego czasów, kiedy po owej nieszczęśliwej pod Haliczem potyczce, z placu umknąwszy, ten waleczny triumfator; rannej swojej kawalerii, sam potem rany i głowy wiązał, a na pamiątkę heroicznej każdego odwagi, tęż samą w herbie nosić pozwolił. Co Krzywousty Pańskiego umysłu Król, na wzór pewnie uczynił Aleksandra Wielkiego i Trajana Cesarza. O czym Dio pisze lib. 68. fol. 775. że w pierwszej jego z Decebalem ekspedycji, któremu na posiłek przybyli Burowie Sarmacki zda mi się naród, od barwy i koloru jej podobno tak nazwani, posłali do Trajana grzyb wielki, na którym napisali, Bums Sociosque caeteros, Trajanum hortari, ut pedetu referret, et pacem coleret. Nie dał się na to nakłonić Trajan, stoczył bitwę, ale z wielką w swoich ludziach, klęską, tak dalece że o niej mewi autor. Cum deficerent ea, quibus vulnera militem obligarentur, fertur, ne vesti quidem suae Traja num pepercisse, sed cetn in fascias discidisse, ad obliganda vulnera militum, caesisque in praelio, statuisse aram, et [str. 205] quotannis parentari jussisse. Aleksander zaś z konia zsiadając, gdy tratunkiem rozkrwawił Lizymacha, biały z głowy swojej zawód zerwał, i ranę zawiązał: co potem Lizymachowi prognostykiem królewskiej godności było. Tym torem mówię szedł i Bolesław Krzywousty: jakoż na pamiątkę tego, niektóre Nałęczów domy, lubo biały Nałęcz w herbie swym kładą, atoli gdzieniegdzie czerwony, jakby krwią spluszczony, świadczy Es. Rutka in MS. 1 luboć to być może, że niektóre w Polsce familie, z tej okazji Nałęcz swój wyniosły, jako Paprocki w Gnieździe Cnoty fol. 1010. wyraźnie pisze o Chełmickich i Moszyńskich i o wszystkich jednak tego trudno mówić, ile że dobrze przed Krzywoustym Nałęczów imię, na różne rozrodzone familie kwitnęło, jako to Czarnkowskich, Szamotulskich, Ostrorogów, i innych którzy od tych poszli, i od Dzierżykraja hrabi na Człopie. Cóżkolwiek bądź, co się wyżej mówiło z MS. Poznańskiego; musimy jednak przestać na zdaniu Paprockiego, i drugich którzy torem jego idą.

Przydaje tenże Paprocki, czego mu pomaga i Okolski, że Czarnkowscy właśni są Popiera monarchy Polskiego niegdy potomkowie, mieli raczej mówić Leszka, który między dwudziestu synów z drugiego łoża spłodzonych, dzieląc swoje państwo, jednemu z nich Człopskie księstwo w podziale naznaczył: jakoż i Ks. Bembus w Kazaniu swoim pogrzebowem, z Pomorskich książąt linią ich wyprowadza. Popiera tego i herb dawny ich, o którym wyżej namieniłem, to jest dwaj Gryfowie pod porfirową kolumną, ile ze wszyscy Leszka synowie, Gryfem się pieczętowali, lubo każdy dla dyferencji albo innym kształtem udał, albo jaką aukcją przyozdobił, o czym obszerniej mówić się będzie pod herbem Gryf. Gdy się jednak potem rozplenieni tych książąt sukcesorowie sami między sobą kłócić poczęli, i z Polską potem w wojenne zaszli kolizje; wszakże potem czy z swojej dobrej chęci upamiętawszy się, czy też szablą Chrobrego Króla przyciśnieni, gdy się do Polski wrócili, tytułu książęcego ustąpiwszy, przy samym się hrabiów z Człopy honorze zostali, znać dla tego, że książęcą prerogatywę, sami sobie Piastowi potomkowie przywłaszczali. Stąd zda mi się o nich poeta napisał. Alba caput veteres cingebat fascia Reges. Nam Regum stirps est Czarnkoviana Domus. A drugi o ich herbie. Szlachetny węźle, jak wiele zacności, zawarłeś razem w swojej okrągłości? gdzie kogo jaka zacność ozdobiła? czegoby w ten twój związek nie skupiła.

Dzierżykraj tedy hrabia z Człopy, pierwszy znać w Polsce osiadł, czyli raczej dla tego, przodkiem go tej tak [str. 206] godnej familii, wszyscy jednostajnie tytułują, że przez Chrzest. Ś. odrodziwszy się Bogu, nowy następującym wiekom, otrzymał zaszczyt herbowny Nałęcz: czego potwierdza, napis na pewnym grobie w kościele Czarnkowskim bardzo dawny, jako świadczy Bembus. Tenże Dzierżykraj podpisał inter praesentes fundacją Mieczysława, pierwszego w Polsce klasztoru Trzemeszyńskiego z tytułem hrabi na Człopie w roku 996. a manuskrypt Poznański wzwyż pomieniony, krzesło mu województwa Poznańskiego przypisał. Tak bym tedy rozumiał, że on pierwszy, szereg wojewodów Poznańskich zaczął, ile świeżo od Chrobrego Króla postanowionych. Hercarda potem i Dobromira hrabiów z Człopy, z różnych przywilejów doczytał się Paprocki, luboć się w Gnieździe Cnoty, w naznaczeniu roku, którego kwitnąć mieli, siła pomylił. To osobliwsza domu tego pochwała, że jak tylko raz wiarę katolicką przyjęli, tak nigdy jej, przez wszystkie wieki nie spuścili. Zaraźliwe czasy były, gdy Luter i Kalwin jadem swoim siła domów popsował, z Czarnkowskich jednak żaden nigdy nie był heretykiem, dlategoć o nich mówi panegirysta: Quorum nunquam contagio geniem haereseos turpavit: non impius error, hunc unquam poterat solida statione movere. Dzierżykraj inny, hrabia z Człopy: honorów jego zataiła starożytność, z szczodrobliwości jednak jego ku Bogu poznać, co był za Pan, kiedy Trzemeszyńskiemu klasztorowi, Gąsawę i Konratowo, majętności swoje, wiecznemi czasy darował w roku 1145. Jakoż dostatki domu tego Ks. Młodzianowski w Kazaniu swoim opisując mówi żejeden z Czarnkowskich Zygmunta I. Króla, od Szczecina do Lublina jadącego, obiadem i wieczerzą, w swoich tylko dobrach, przez tę podróż podejmował.

Mikołaj hrabia z Człopy wojewoda Kaliski. Pierwszy się z Czarnkowa pisać zaczął. Co najprzód poznać z starego nagrobku w kościele Czarnkowskim, w te słowa. Illustri Heroi Domino Nicolao Comiti Palatino Calissiensi, Castri Czarnków a Miecislao V. Majoris Poloniae Duce anno 1192. obtentori, et Civitatis hujus Conditori et primo haeredi, a Dzierżykrajo Człopensi Domino oriundo, et per Boleslaum Chrabri, ad Eidem Christi converso, et baptisato. Znać to i z przywileju na darowiznę tegoż Czarnkowa, który się w tym domu znajduje: wypisał go w swoim Kazaniu Bembus. N os Miecislaus, notum facimus, quod intuendo fidelia grataque obsequia Dilecti Baronis nostri, Comitis Nicolai Palatini Calissiensis, quae nobil multipliciter impendit, et semper impendere est paratus; damus, tradimus, et conferimus sibi suisque Successoribus Castrum nostrum [str. 207] Czarnków vulgariter nuncupatum cum omnibus possessionibus. Datum in Rogoźno in Crastino B. Viti Anno Gratiae Domigi 1192. W tymże przywileju pozwala książę wojewodzie Czarnkowskiemu, miasto targowe założyć, i mieszczanów którzy by w niem osiedli, od płacenia ceł od wszystkich towarów, wolnymi czyni, nad to wyjmuje ich z jurysdykcji wójtów książęcych, chcąc żeby wszystka władza przy Czarnkowskich była, a samemu dziedzicznemu Panu, daje moc nad poddanymi książęcą, cum jure, jako tam dokłada decapitationis, mutilationis, cremationis. W tymże przywileju darował mu Król wsie, Gambice, (a podobno stąd wyszli Gębiccy Nałęczowie) Walkowice, Barchodek, Łomnicę, w powiecie Wałeckim, jako przydaje manuskrypt Poznański, z tegoż przywileju. Ten Czarnków był przedtem dziedzictwem Gniewomira niejakiego., którego do chrztu trzymał Bolesław Krzywousty, jako świadczy Cromer lib. 5. w roku 1104. atoli Gniewomir ani był z familii Nałęczów, ani Czarnków nigdy przedtem do nich nie należał, dla tego też i Paprocki swoje zdanie w Gnieździe Cnoty w innej książce poprawił: dopiero kiedy Gniewomira, za jego zdradę postronkami na śmierć zbito, jako Kromer blisko tamże-wspomina, konfiskowane dobra jego, a między niemi Czarnków, w ręku królewskich były, aż też Mieczysław za wielkie zasługi Mikołajowi temu wojewodzie hrabi z Człopy puścił go. Długosz in lib. Benef. Dyecezji Krakowskiej powiada, że Jan Gniewomir wieś Rudawę, kościołowi i katedrze Krakowskiej przyłączywszy, umarł w roku 1185. Nakielski fol. 68. et 101. bratem go zowie wyżej wspomnianego Gniewomira, który z żoną swoją a domu Topór klasztorowi Miechowskiemu, wieś Łętkowice, wiecznym prawem darował, ale Władysław Łokietek (chyba inny nazad ją, dla zbrodni brata jego, choćci on sam był niewinny, odebrał.

Sędziwój z Czarnkowa hrabia wojewoda Kaliski, syn Mikołaja wojewody także Kaliskiego, (jam go z tym tytułem czytał in MS. Posnanien.) znać, że ojca nie ustąpił śladów; bo w nagrodę zasług swoich, otrzymał od Bolesława książęcia Polskiego, majętności Gołęzą, Białą, przydaje tenże MS. i Rozdrugę na wieczność 1245. O czym namienia i Bembus w swoim Kazaniu i Choryński Wieczność chwały. Jakoż był człowiek i mądry i mężny. Dzierżykraj sędzia nadworny w roku 1234. tak podpisał list Władysława książęcia syna Ottonowego dany arcybiskupom Gnieźnieńskim u Olszowskiego w Załuskim. Dzierżykraj proboszcz Krakowski, Leszka Czarnego książęcia na ten czas Sieradzkiego, z Pawłem biskupem Krakowskim do zgody przyprowadził. Starowolski [str. 208] in Vitis Episc. Cracov. koło roku 1720. Z czego poznać, że imię Dzierżykrajów długo w tym domu dziedziczyło.

Wincenty z Czarnkowa arcybiskup Gnieźnieński. Ten w rycerskim najprzód stanie, dobrze się ojczyźnie zasłużywszy, i dwóch synów Mirosławia i Bo-uchwała spłodziwszy, czego dowodem jest przywilej klasztoru Trzemeszyńskiego w roku 1251. po śmierci żony swojej stan sobie duchowny obrał: kanonikiem tedy Gnieźnieńskim będąc, wieś Brzeskorystew z przyległościami, temuż klasztorowi Trzemeszyńskie-mu zapisał. Wkrótce potem arcybiskupem Gnieźnieńskim po śmierci Henryka Kietlicza zgodnie obrany, i od Honoriusza III. Papieża potwierdzony, wstąpił na tę katedrę w roku 1220. co się pokazuje z listu jego u Damalewicza in Vitis - Archiep. Gnesnen. danym w roku 1221. dnia 22. Kwietnia, stolicy jego roku pierwszego, - Śmierć jego mówi Damalewicz, że przypadła na rok 1230. według Janicjusza na rok 1233. ale to pewna, że Fulko jego sukcesor już na tej katedrze prezydował w roku 1:.33. co znać z listu Władysława książęcia Wielkopolskiego, na którym się i Fulko podpisał u Damalewicza. Był to prałat na ubogich miłosierny, dla których szpitale przy różnych kościołach, częścią fundował, częścią nadawał: a gdy w Polsce głód wielki nastał dla zbytniej powodzi; on swoje szpiklerze i zboża, ratując znędzniałych ludzi, hojnie wyszafował. Otrzymał od Władysława Plwaczem nazwanego przywilej na mennicę, i wolne bicie monety arcybiskupom Gnieźnieńskim. Synod prowincjalny odprawił w kościele Ś. Błażeja. Długosz.

Bogumił Dzierżykraj z Czarnkowa wojewoda Poznański w roku 1242. z tym tytułem jest na liście Przemysława książęcia, którym on -szpital Gnieźnieński potwierdził Miechowitom u Damalewicza in Vitis Archiep. Gnesnen. fol. 143. i u Nakiel. Miechow. fol. 167. wspomina go i Miechowita lib. 3. c. 30. Cromer lib. 8. kiedy nie mogąc znieść ciężkiego i nieznośnego panowania Bolesława Łysego, wnuka Ś. Jadwigi, namówiwszy się z innymi Panami Wielkopolskiemi" zjazd w Poznaniu złożył, i tam na państwo wysadził, Przemysława i Bolesława bracią, a syny Władysława Plwacza, i tak Wielkąpolskę z naprzykrzonego Bolesławowego jarzma uwolnił. Jan z Czarnkowa wojewoda Poznański, luboć go czytam Franko (ale to musiał być Janko ile Fe MS. Krakowski o tym czasie Jana kładzie między wojewodami Poznańskiemi) na przywileju Bolesława książęcia danym familii Rozrażewskich 1270.

Mikołaja hrabię z Grzymisławia Czarnkowskiego położył MS. Krakowski w roku 1260. wojewodo Poznańskim, tego [str. 209] rozumiem że się zostało trzech synów. Wincenty podkanclerzy koronny, Mikołaj wojewoda Kaliski, i Mirosław, ile że przywilej fundacji panien zakonnych Ś. Dominika w Poznańskiem klasztorze od Przemysława Ks. Wielkopol. dany 1283. świadczy, że ci trzej bracia pisali się ze wsi Donatowa i Grzymisławia. Bodaj się nie pisali i z Obichowa niektórzy z tego domu, jako chce Bielski fol. 470. gdzie mówi o Janie z Obichowa sędzim Kaliskim 1478. Fulko z Czarnkowa hrabia kasztelan Gnieźnieński, co znać z przywileju klasztoru Trzemeszyńskiego pisanego w roku 1291.

Tomasz biskup Wrocławski na Śląsku, nie wiem czy nie tenże sam był wprzód kasztelanem Poznańskim w roku 1243. jako się, podpisał na liście Przemysława książęcia u Nakielsk. w Miechowji fol. 167. Był ten biskup siostrzeńcem Tomasza pierwszego herbu Koźlerogi, po którego śmierci tę katedrę posiadł: atoli gdy Henryk książę Wrocławski, gwałtowną sumę pieniędzy biskupowi i duchowieństwu jego, przeciw prawu, na wojnę, znać tę, którą z Przemyślem o państwo Kaliskie chciał się rozstrzygnąć, wypłacać kazał, że ej nie płacono, z dóbr wszystkich wyzuty, tułać się wygnaniec musiał. Szukałci wprawdzie na Lugduńskim, synodzie z Henryka sprawiedliwości, ale ten różnymi potwarzami na niewinnego biskupa włożonymi, uszy zamknął wszystkich, przed żalącym się o gwałt oczywisty infułatem. Przecięż ujął się o to Jakub Świnka arcybiskup Gnieźnieński, i na synodzie w Łęczycy złożonym wyklął Henryka czym rozdrażniony tym bardziej książę, gdy się dowiedział, że Kazimierz książę Raciborski, Tomasza z wielką czcią przyjął, z niemniejszą ochotą podejmował; obległ Raciborz. Trwało kilka dni oblężenie, lecz gdy pobożny biskup widział, że Henrykowego szturmu, miasto długo wytrzymać nie mogło, a bardziej obawiając się, żeby dla niego ubodzy ludzie w takim razie szkody jakiej niepodjęli, w biskupi aparat ustroiwszy się, z swoim duchowieństwem ta bramę wyszedł. Dowiedziawszy się o tym Henryk, zrazu z podziwienia nie mógł się pojąć, potem jednak natchniony od Boga, upadł do nóg biskupowi, i z wielką submisją za występki swoje odpuszczenia prosił, coś ogromniejszego nad osobę człowieczą w twarzy pasterskiej upatrując. Podniósł go z ziemi biskup, obłapił; i gdy mu Henryk świątobliwie przyrzekł, że mu i dobra wróci i szkody wszystkie nagrodzi, z nim się pogodził. Cromer. lib. 10. Nagradzając zaś Tomasz Kazimierzowi książęciu, chęć gościnną, którą mu świadczył u siebie, kanoników w zamku Raciborskim ustanowił, i częścią dziesięcin swoich nadał. Po tych pracach odpoczął w Panu w roku 1292. [str. 210]

Sędziwój hrabia z Czarnkowa kasztelan Miedzyrzycki. Z tym Władysław Łokietek Król Polski takie uczynił postanowienie. Wiódł ten Pan w roku 1325. wojnę z margrabią Brandeburskim: chcąc tedy żeby zamek Czarnkowski, jako na on czas pograniczny w potężniejszym był opatrzeniu, wziął od Czarnkowskiego w zamianę Czarnków, a puścił mu Rogoźno, z należącymi do niego przyległościami: i było to Rogoźno w domu Czarnkowskich aż do Króla Kazimierza Wiel-kiego, od którego Sędziwój hrabia z Czarnkowa, znowu otrzymał Czarnków, wróciwszy do korony Rogoźno. Na co jest przywilej tego Króla, i rozmaite wolności, tak Sędziwojowi, jako i poddanym jego pozwolone: kładę tu ucinek jego. Nos Casimirus Dei gratia Rex Poloniae, dominium et Regnum nostrum, in utilitatibus quibuslibet ampliare cupientes, servitiaque fidelia et grata vobis per fidelem nostrum Sandivogium de Czarnków, multipliciter et constanter exhibita, et in futurum exhibenda, considerantes etc. Volentes itaque meritis ejusdem Sandivogii gratiis Regalibus respondere etc. pro haereditatibus suis, videlicet Rogozno etc. per modum communicationis, damus, tradimus, conferimus et donamus in perpetuum. Actum Posnaniae in Octava SSmae Trinitatis anno 1343. Bembus w Kazaniu swoim i Choryński: jest ten przywilej w domu Czarnkowskich.

Jan hrabia z Czarnkowa podkanclerzy koronny, (z tym tytułem czytać go na przywilejach Trzemeszyńskim, Mogilskim i klasztoru Sandomierskiego od Kazimierza Wielkiego danych-z których ostatni znajdziesz u Paprock. o herb. f. 19. w roku 1368) i Wincenty z Czarnkowa bracia rodzeni, a Sędziwoja kasztelana Nakielskiego synowie, jako świadczy Bembus, między których, dział dóbr swoich ojciec uczynił, w których się też kładzie i Człopa, a ten dział przerzeczony Kazimierz Król w roku 1362. potwierdził, i przywilejem warował, gdzie się też nie mało majętności tejże familii w margrabstwie Brandeburskiem leżących mianuje. Wspomina i Długosz tych obydwu braci, Jana, kiedy był jeszcze sędzią Poznańskim, i Wincentego, że Człopę Janowi Wedelskiemu, albo jako się potem zwali Tuczyńskiemu, w zastaw byli puścili. Paprocki o herbach fol. 19. o Janie z Czarnkowa pisze, nie wiem jednak czy o tym, że był kasztelanem Nakielskim i sędzią Poznańskim, i że jeździł do arcybiskupa Gnieźnieńskiego Bodzęty od Ziemowita książęcia Mazowieckiego, który był pod czas Interregnum obległ Łowicz aby był od niego ustąpił.

Sędziwój hrabia z Czarnkowa kasztelan Bniński, który z Janem sędzicem Poznańskim synowcem swoim Swatoborza [str. 211] książęcia Szczecińskiego wojował: zebrał się ten na nich, i mocą ich w Człopieńskim zamku dobywał, ale daremnym trudem lud swój spracowawszy, i wiele dzielnego rycerstwa straciwszy, nic sprawić nie mogąc, odciągnąć musiał. Działo się to w roku 1379. Cromer lib. 3. i Bembus, Bielski f. 252. Paprocki Sędziwoja hetmana i generała Wielkopolskiego w roku 1373. kładzie w Gnieździe Cnoty, jakoż i jam położył Sędziwoja herbu Nałęcz między generałami Wielkopolskiemi w roku 1377. ale się ten pisał z Szubina. Panegiryk zaś Poznański w roku 1593. wydany, wspomina Wincentego hetmana i kasztelana Miedzyrzyckiego, całej Rusi gubernatora, ale to był zda mi się Szamotulski.

Jan z Czarnkowa podkomorzy Poznański: temu Król Jagiełło, cnocie i czułości jego w wielu innych okazjach doznanej dufając, zlecił aby na pograniczu Polskim i margrabstwie, gdzie miał majętności swoje, posłańce Cesarskie i Witoldowie przez Pruską ziemię, tam i sam przejeżdżające przejął, jakoż i tak się stało, gdzie i listy znalazł i Królowi odesłał, za co od niego hojnie udarowany. Cromer lib. 19. Starowolski in Bellator. Sarmat. fol. 70. Jana Czarnkowskiego chwali, który Rota Ślężaka, gdy Prusakom i Krzyżakom z Czech posiłki prowadził, pojmał. Długosz w roku 1421. wspomina Jana Czarnkowskiego: ten Szczecińskim książętom przeciwko Fryderykowi margrabi Brandeburskiemu, na odsiecz z ludźmi przyciągnął; ale od margrabi pod Tangermundą miasteczkiem mężnie się bijąc, wzięty w niewolą, aż go Sędziwój Ostrorog wojewoda Poznański, krewny jego stamtąd nie bez ciężkości uwolnił: tego Jana, Paprocki chce mieć synem Jana podkanclerzego koronnego. Jemu to zda mi się za wielkie ku tej ojczyźnie przysługi, ta którą widzimy na hełmie w herbie Czarnkowskich odmiana, przydana.

Mikołaj z Czarnkowa kasztelan Gnieźnieński, komisarz do Torunia, tam się z Krzyżakami o pokój umawiał. Cromer lib. 25. Bembus. Działo się to roku 1464. Inny także Mikołaj, sędzią Poznańskim go czytam 1413. na przywileju Hrodelskim Władysława Jagiełła u Łask. w Stat. fol. 127. Jan z Czarnkowa syn Jana podkomorzego, i sam podkomorzy Poznański, z tym tytułem podpisał konstytucją Kazimierza III. o Żupach 1451. u tegoż Łaskiego fol. 82. i 83. wziął potem kasztelanią Gnieźnieńską, o czym świadkiem jest list Jędrzeja biskupa Poznańskiego w roku 1460. u Łaskiego fol. 57. Z piącia tysięcy ludzi wysłany na granice Polskie, w ten czas gdy pospolite ruszenie pod Chojnice przeciwko Krzyżakom wyprawiło się, za Kazimierza Jagiellonowicza Króla Polskiego, wszelką ostrożność na dobro ojczyzny pokazał: o czym [str. 212] Cromer lib. 53. Gubernatorcm potem Pruskim zostawszy, na uspokojenie buntów, które się na ten czas w Gdańsku zajęły były, zjechawszy tam i buntownika na gardle skarawszy, wszystko szczęśliwie uśmierzył. Bembus w Kazaniu swoim. Z Tęczyńskiej kasztelanki Krakowskiej zostawił syna Sędziwoja Jana.

Jan Sędziwój hrabia z Czarnkowa; najprzód kasztelan Santocki: z tym tytułem w roku 1476. uspokoił kontrowersje między Jakubem Kostką i Bażeńskim, Jako się pokazuje z ksiąg grodzkich Malborskich. MS. Poznański o familii Czarnkowskich, przydaje, że ten Sędziwój z Santockiej postąpił potem na kasztelanią Gnieźnieńską, ale to nie wiem czy się może utrzymać: bo na tym krześle od roku 1470. aż do roku 1500. Rafał Leszczyński miał siedzieć: a Sędziwój ten już był wojewodą Kaliskim w roku 1496. jako ma Łaski w Stat. fol. 110. gdy Albrychta Króla elekcją podpisywał. Tenże pomieniony MS. chce go mieć po Kaliskim, Poznańskim wojewodą, jakoż papiery tegoż samego Cromer lib. 30. Bielski fol. 502. Z tego poznać jak wielkie tak ten, jako i inni w tej ojczyźnie mieli zasługi, kiedy ich najpierwszymi krzesłami zdobiły Majestaty Polskie, lubo skąpe tamtych wieków pióro cale o nich milczy. Zostawił ten godny senator trzech synów: Jana młodo zmarłego, Macieja i Sędziwoja MS. Posnan. Jana kanonika Krakowskiego, proboszcza Szkalmirskiego czytam na liście Zygmunta I. danym miastu Lwowskiego 1510.

Maciej hrabia z Czarnkowa kasztelan Bydgoski. Ten z Opalińskiej wojewodzianki Łęczyckiej, krom córki Barbary Grzymułtowskiej, spłodził sześciu synów, to jest Jana, który dworzaninem królewskim będąc, młodo zniknąwszy, dalsze o sobie nadzieje pomylił: takimże gwałtem i Krzysztofa śmierć prędko zabrała. Stanisław był starostą Kłeckim, atoli Paprocki w Gnieździe Cnoty Stanisławowi nie wiem jednak czy temu, kasztelanią Śrzemską przypisał. Piotr był kasztelanem Poznańskim. Proceres fortissimus inter, et religionis Catholicae tenax, tak o nim pisze Roizius in Chiliasticho 1557. i sam się z tym tytułem podpisał, na liście o unii księstwa Oświęcimskiego i Zatorskiego w roku 1563. Constit. f. 65. Orichov. in Panegyr. Nuptiali wspomina, że był na weselu królewskim w roku 1553. Z Kościeleckiej herbu Ogończyk wojewodzianki Kujawskiej, żadnego potomstwa nie zostawiwszy zszedł z tego świata 1569. Ponętowski Comment. Paproc. Okol. Bembus.

Jędrzej biskup Poznański syn Macieja kasztelana Bydgoskiego, w młodym wieku do Włoch na nauki wysłany, [str. 213] zrazu w Padwie, potem w Bononji pod Łazarzem Bonamikiem, z sławnym owym Hozjuszem, który w kardynalskiej kiedyś zarumieniał purpurze, retoryki i wyższych nauk z pochwałą dokończywszy do ojczyzny powrócił w roku 1540. Do Wilna, kędy Królewska na ten czas rezydencji była, zajechawszy, przy dworze Pańskim, gdy się i bystrość dowcipu, i rozsądek bez pasji, i inne przymioty znacznie w nim wydawać poczęły, wziął scholasterią a wkrótce i probostwo Gnieźnieńskiej archikatedry, jako go czytam u Nakielsk. Miechow. f. 650. na liście Zygmunta Augusta. Pierwsze pole jego, legacja do Ferdynanda Rzymskiego Króla, na której gdy się z swoją dzielnością popisał, powtóre do Izabeli Królowy Węgierskiej posłem wysłany, i tę należycie zakończywszy, do Rzymu z posłuszeństwem stolicy apostolskiej od Zygmunta Augusta jeździł, i do Karola V. Cesarza, z wielką imienia swego i cnoty estymacją, aż też w rekompensę swoich zasług wziął biskupstwo Poznańskie, na które wjeżdżał 1553. z piękną komitywą i splendecją: z niemniejszą go rządził roztropnością: i lubo mu ustawiczna zdrowia słabość i podagra na przeszkodzie była, przecież się i w ten czas herezji, co raz to bardziej wzmagającej, strasznym stawił, kiedy ona najbardziej głowę podnosić chciała: dla czego z akademii Krakowskiej dwóch znacznych profesorów do kolegium Lubrańskiego sprowadził, to jest Benedykta Herbesta, które co kanonią Poznańską uczcił, ale on ją złożywszy, do zakonu Soc. Jesu wstąpił: i Grzegorza Wigilancjusza Samboritana pamiętnego poety do druku podanemi od siebie książkami; jakoż siła za ich pracą i staraniem niebu profitu przybyło, bo jedni heretyckiego jadu zbywając wrócili się do matki kościoła, drudzy żeby do piekła nie lecieli, wzciągnieni. Biskup zaś puchliną i hektyką zwątlony, na lepsze się życie przeniósł w roku 1562. wieku swego 55. siedział lat 9. pochowany w katedrze Poznańskiej, w kaplicy Korzboków. Treterus in Vitis Episc. Posnanien. Starowol-ki in Monumentis.

Górnicki w Rocznych dziejach korony Polskiej pod rokiem 1549. opisawszy śmierć Ks. Maciejowskiego biskupa Krakowskiego, dodaje: "Przed śmiercią trochę Ks. Maciejowskiego, ksiądz Andrzej Czarnkowski zacny prałat w kapitule Krakowskiej, posłan do Rzymu z obediencją, mając od Króla listowną obietnicę na pięcioro biskupstw celniejszych w Polsce, które by najpierwej wakowało: który mu list nie poszedł. Jednak za czasem i to za łaską Ks. Przerębskiego podkanclerzego (który mu tego miejsca, mając je sam mieć, jako godnemu i zasłużonemu ustąpił) do biskupstwa Poznańskiego przyszedł." -

Jest list tego Czarnkowskiego biskupa Poznańskiego do kardynała Hozjusza pisany z Ciążenia, w którym wyraża, iż dla ciężkie [str. 214] podagry, cudzej ręki zażywać musi. - List ten pisany r. 1554. - Przypisy Krasickiego.

Wojciech kasztelan Rogoziński starosta Kościański, syn Macieja kasztelana Bydgoskiego, umarł 1579. mąż przezacny, i o wiarę katolicką gorliwy zelant, dla tego też podpisał z biskupami Polskimi protestacją przeciwko heretykom in MS. Raven. i w Historii Colleg. Posnanien. w Czarnkowie pochowany; miał za sobą Barbarę hrabiankę z Górki herbu Łodzie kasztelankę Poznańską, ostatnią dziedziczkę z tego domu, z którą wszystka fortuna Gorków, do Czarnkowskich się zlała. Ta mu powiła czterech synów: Paprocki, Okolski, to jest Piotra podkomorzego Poznańskiego, starostę Kcyńskiego, temu konstytucja sejmowa w roku 1598. fortyfikacją miasta Poznańskiego zleciła. Constit. fol. 705. Pisał się ten Piotr z Łopienna, wszedł w kontrakty małżeńskie z Dorotą Stryjkowską, a bodaj nie córka jego z niej Łukaszowi Tomickiemu zaślubiona. Bembus kasztelanem go Śrzemskim tytułuje.: przecież historia nowicjatu naszego Krakowskiego, owdowiałą po nim żonę jego Dorotę, jako osobliwszą Dobrodziejkę miejsca tego, zmarła w roku 1649. tylko podkomorzyną Poznańską zowie.

Jędrzeja wojewodę Kaliskiego starostę Inowłodzkiego. Ten najprzód objął kasztelanią Nakielską, wkrótce dano mu kasztelanią Rogozińską, z którym tytułem z sejmu 1598. komisarzem był naznaczony do wolnej defluitacji ufundowania na rzece Warcie. Constit. fol. 693. Na koniec był wojewodą Kaliskim, o czym świadczy Laudum prowincji Wielkopolskiej 1608. od niego podpisane in MS. Cracovien. umarł koło r. 1617. pochowany w Połajowie: złączył się był dożywotnie z Latalską hrabianką z Łabiszyna starościanką Tucholską, z której córka Zofia dostała się Stanisławowi Niemojewskiemu herbu Rola kasztelanowi Chełmińskiemu, od której była Daniłowiczowa i Smogulecka starościna Nakielska. MS. Konopats. Duriewski f. 58. Druga tegoż Jędrzeja córka Michałowi Działyńskiemu wojewodzicowi Brzeskiemu Kujawskiemu. MS. Konopats. Jana kasztelana Miedzyrzyckiego starostę Drahimskiego: Acta Castren. Posnan. 1599. w którym roku jeszcze był kasztelanem Kaliskim. Histor. Polon. Pruth. fol. 451. za żonę przyznaje mu Zofią z Fulsztyna Herburtownę koło roku 1600. ale i drugą miał Annę Mohylankę, Jeremiego wojewody Multańskiego córkę, wdowę pozostałą po Maksymilianie Przerębskim, atoli jej ten Jan odumarł koło r. 1619. zostawił jednak, rozumiem że z pierwszej, syna Sędziwoja starostę Drahimskiego, i córki dwie: Anna żyła z Marcinem Padniewskim: druga nie wiem komu się dostała. Stanisława [str. 215] dworzanina królewskiego: umarł 1637. pochowany u OO. Bernardynów w Poznaniu. MS. Posnan. et Okolski. Ci wszyscy czterej bracia, a synowie Wojciecha kasztelana Rogozińskiego Janowi Zamojskiemu kanclerzowi i hetmanowi wielkiemu koronnemu Szczebrzeszyn ze wszystkimi przyległościami rezygnowali w roku 1593. o czym Ordynacja Zamojska.

Sędziwój kasztelan Przemęcki, drugi brat Mikołaja kasztelana Bydgoskiego, syn Sędziwoja wojewody Poznańskiego. Ten dworsko służąc Aleksandrowi Królowi, prowadził przeciwko Tatarom w Litwie konną rotę trzysta Polskiej husarii, bardzo świetną i ozdobną, i takim fortelem Glińskiemu Litwinowi pod Lindą znacznie i fortunnie do zwycięstwa dopomógł: tak szeroko na jednym pagórku swoich uszykował, iż daleko większego, niż było wojska podobieństwo uczynił: dopiero w kotły uderzywszy, swoim serca dodawszy, na Tatarów którzy Litwę pustoszyli, taką trwogę puścił, iż serce straciwszy, pierzchać z przegraną musieli, działo się to w roku 1506. Cromer lib. 30. Bielski fol. 502. Sarnicki tę sprawę ojcu jego przypisuje, ale on już na ten czas nie żył. Miał za sobą ten Sędziwój córkę Ambrożego Pampowskiego wojewody Sieradzkiego, generała Wielkopolskiego, z której czterech synów widział: to jest Jana starostę Kłeckiego, Zy-gmunta domatora, Stanisława i Wojciecha. MS. Poznański: Z tych dwaj ostatni z dzieł swoich pamiętni, a najprzód

Stanisław Sędziwój referendarz koronny, Płocki i Drahimski starosta, mąż nauki wytwornej i wymowy gładkiej, dla której marszałkiem na sejmie Lubelskim obrany: taż na niego funkcje włożona, na sejmie coronationis Henryka Króla. Bielski fol. 707. jakoż w wielkich był respektach u Walezego ten Stanisław, bo jako pisze Julius Bulieng. Gallus lib. 4. histor. że gdy ten Król cicho z Polski ujechał do Francji, jak się tylko o tym dowiedział Czarnkowski, gonił za nim, aż też i dogonił w Pilznie: tam gdy Króla do powrotu namawia, a nakłonić go do tego żadnymi racjami nie mógł; gdy mu się Henryk wyciśnioną z ręki krwią, o nieodmiennej łasce zapisał, wziąwszy od niego sygnet bardzo bogaty, nazad powrócił. Ale toż samo pisze zda mi się Tuanus o Tęczyńskim podkomorzym koronnym. Uchański też arcybiskup Gnieźnieński, już go był koadiutorem na arcybiskupstwo po sobie uczynił, nawet za konsensem tegoż Uchańskiego, już był i Znin arcybiskupi posiadł, atoli te wszystkie nadzieje nowa burza rozchwiała: bo gdy Stefan Król na tronie osiadł, a ten Sędziwój Maksymiliana stronę statecznie utrzymywał, Król go koadiutorii odsądził, dawszy się z tym [str. 216] słyszeć, albo ja Królem, albo on arcybiskupem nie będzie. Wzięto mu potem i referendarią z okazji poselstwa, które odprawiał za Zygmunta Augusta do Hiszpanii po sukcesją matki tegoż Króla. Bielski fol. 777. 1792. Heidenszt. l. 6. Ztemwszystkiem jeszcze i potem na różne sejmy posłował, jako to 1581. i 1585. kędy Zborowskich sprawy i niewinności gładką wymową bronił. Bielski fol. 801. Nabył ten przezacny Polski Tulliusz tego poloru na dworze to Karola Cesarza, to Zygmunta l. u którego był sekretarzem, to w różnych legacjach do postronnych monarchów, a między innymi posłował do książąt Pomorskich 1564. Bielski f. 617. Był komendorem Poznańskim: żył jeszcze w roku 1602. w którym, a wieku swego życia 76. wystawił w Czarnkowskim kościele nagrobek przodkom swoim, a przedtem od Zygmunta Augusta otrzymał aprobacją w roku 1550. i znowu od Stefana Batorego 1578. wszystkich przywilejów od dawnych Królów domowi temu nadanych. MS. Posnanien.

W Manuskrypcie Biblioteki Helsbergskiej opisującym bezkrólewie po śmierci Stefana Batorego, są mowy tego Stanisława niegdyś referendarza koronnego. - Przypisy Krasickiego.

Wojciech Sędziwój kasztelan Miedzyrzycki generał Wielkopolski, brat Stanisława Sędziwoja referendarza, syn Sędziwoja kasztelana Przemęckiego: nagrobek jego u Starowol., fol. 775. in Monumentis o nim świadczy, że był amaeno ingenio, animi magnitudine constans, humanitatis amans, Regis observantissimus, virtute et doctrina ornatus, deque omnibus bene meritus, kasztelanem go Santockim zowie Panegiryk Colleg. Posnan. i Lipski decade 3. Quaest. public. a MS. Poznański i starostą Pyzdrskim, jakoż: podpisując unią Litwy z koroną na sejmie Lubelskim 1569. z tymi się obiema tytułami podpisał Constit. fol. 171. na weselu Zygmunta Augusta w roku 1553. gonił z kopią. Orichov. in Panegyri Nuptiali. Wziął generalstwo 1564. umarł na sejmie Warszawskim w roku 1580. z Jadwigi Sierpskiej z Gulczewa wojewodzianki Rawskiej herbu Prawdzic miał między innym potomstwem syna

Adama Sędziwoja wojewodę Łęczyckiego generała Wielkopolskiego, Pyzdrskiego Miedzyrzyckiego i Wolmińskiego starostę. Z młodych lat-ten godny senator pod Stefanem Królem żołd wojenny zaczął, i na Moskiewską kampanią, z sześciądziesiąt ludźmi zbrojnymi, sam dopiero rok życia swego siedemnasty rachując stanął. Za Zygmunta potem III. przeciwko Beglerbegowi, kilkaset koni, z swojej szkatuły wyprowadził, tyleż przeciwko Tatarom na Ukrainę, tyleż z Królem do Szwecji. Podczas rokoszu, dostojeństwa majestatu, [str. 217] i orężem i zdrową radą bronił, którą w wielu że szkodliwych zamysłów odstąpili, szczęśliwie wmówił, wielom serce królewskie do łaskawości i amnestii nakłonił. Przeciwko Osmanowi pod Chocim sto piechoty posłał: a na Gustawa Króla Szwedzkiego, jak go tylko pogłos zaszedł, że do Prus naszych wtargnął, słuszny komput ludzi wyprawi którzy tym czasem nieprzyjaciela częstymi podjazdami rozrywali, póki sam w większej komitywie szlachty Wielkopolskiej nie nadciągnął. Jakoż tego właśnie czasu, gdy go cały obóz witał, dano znać, że Szwedzi nadchodzą: zaraz tedy z swoimi do szyku poszedł, i fortunnie się nadała ta ekspedycja; bo nieprzyjaciel z swoją konfuzją i klęską odrzucony, poszedł nazad. O Mansfelda wojsku, gdzie nie raz, ale darmo ojczyznę przestrzegał, przezorny Pan; zebraną garstką ludzi swoich, niegotowość Polską, i większej ruiny okazją zastąpił. Tak do sędziwych lat w różnych okazjach temu się Królestwu przysługiwał, za co wziął generalstwo Wielkopolskie w roku 1593. po Jędrzeju Opalińskim, marszałku wielkim, wkrótce i województwo Łęczyckie. Na tym krześle siedząc, żadnego sejmu, raz tylko wyjąwszy, i to dla słusznej racji, nie opuścił. dla tego też jako doświadczonej ku sobie wierności Panu, Rzeczpospolita różne funkcje zlecała, już komisarzem do Brandeburczyka i książąt Pomorskich o nawigacją po Warcie rzece do Szczecina w roku 1611. Constit. fol. 32. już do uznania krzywd od Śląska Wieluńskiej ziemi poczynionych. Constit. 1613. fol. 24. już pułkownikiem Wielkiejpolskiej prowincji w roku 1624. Constit. fol. 9. W sądach i czynieniu sprawiedliwości niespracowany t przetoż gdy mu jego małżonka odradzała, żeby sądy Wielkopolskie folgując starganemu zdrowiu, na kogo innego spuścił, odpowiedział:, Przysiągłem na sprawiedliwość, chcę jej i w złem zdrowiu zadosyć uczynić. " - W radach przezoru wielkiego, który i postronni, w nim sobie szacowali: dla tego Cesarz przez Karola arcyksiążęcia Austrii, jego rady w ciężkim jakimsi interesie szukał, a drugi raz przez list się radził, ale że go już żywego nie zastał, list nazad Cesarzowi odesłany. I na Boga był szczodrobliwie hojny: bo Częstochowskiemu klasztorowi corocznie pensją dawał. OO. Karmelitom Bosym, i drugim u Bożego Ciała w Poznaniu, stawił się dobroczynnym. Kościół Czarnkowski bogatymi aparatami przystroiwszy, dwadzieścia tysięcy, od którychby prowizja szła na niego, wysypał. Pigłowski w swoich elogiach tak o nim napisał. Natura mu wielki obrót dała, wypolerowała długa eksperiencja, na generalstwie nieporównanej dzielności, powagi i dobroci. Wielkąpolskę w Areopag zamienił, wszystkim [str. 218] miły, i Bogu i ojczyźnie dobrze zasłużony. Kolegji Poznańskiego osobliwszy benefactor, w którym się co rok zamykał na czas jaki, żeby się był tym spokojniej Bogu swemu usprawiedliwił. Mąż wieków godny, z żalem całego Królestwa, sam tylko wesoło umierał, że na dobro ojczyzny pracując, nieba się dorobił: umarł w roku 1627. lat siedemdziesiąt i kilka przeżywszy. Choryński i Bembus w Kazan. Argentus fol. 394. Mówca Polski tomo 2. fol. 215. Miał za sobą Imo voto Iwińską, 2do Annę Zborowską kasztelankę Gnieźnieńską, wdowę pozostałą po Piotrze Opalińskim krajczym koronnym, a z niej potomstwo, Zofia Jerzego książęcia Radziwiłła na Birży i Dubinkach kasztelana Trockiego. Jadwiga Marianna Pawła Działyńskiego, na ten czas starosty Bratiańskiego, a potem wojewody Pomorskiego. MS. Konopats. Dorota Franciszka Dębińskiego podkomorzego Krakowskiego małżonki: Histor. Colleg. Cracov. i synowie, Władysław i Jędrzej: z tych Władysław starosta Bydgoski w roku 1623. jeszcze za żywota ojca wszedł do grobu. Po śmierci Zborowskiej, pojął ten Adam Katarzynę Leszczyńską, z której córka Teresa Krzysztofowi Opalińskiemu wojewodzie Poznańskiemu zaślubiona, od tej się zostało dwóch synów, i pięć córek. Ks. Młodzianowski chwali ją w swoim kazaniu, z tej pobożności, że z ust jej, żadne nigdy słowo świeckością cuchnące nie wypadło: żelaznymi paskami i manelami ciało swoje trapiła, ubogim obiady sprawowała, często ich rękami swymi karmiąc i nogi im umywając. Zakonnikom gościom w domu swoim, sama i z dziećmi swymi do stołu służyła, i jałmużnami opatrywała. Do Błogosławionego Stanisława Kostki miała osobliwsze nabożeństwo: obchodząc prędko po chorobie kościoły Poznańskie pieszo, z tej fatygi i podróży, w śmiertelną niemoc zapadła. Spisała była ręką swoją niektóre modlitwy, z wielkim ku Bogu afektem, które codziennie mawiała. Bodaj nie z tejże Leszczyńskiej córka tegoż Adama Anna z. Przyjemskim Stanisławem marszałkiem nadwornym koronnym żyła, która po śmierci swojej pokazała się swemu własnemu mężowi, i duchowne mu napomnienia dała: gdy się jej pytał, w jakim by stanie położona była? rzekła czytaj sobie Psalm 102. zaczyna się: Wielbij duszo moja Pana, który wszystek jest na miłosierdzia Boskiego wysławieniu. Młodzianowski tom. Kazan. fol. 401.

Franciszek Kazimierz kasztelan Poznański, starosta Miedzyrzycki, Pyzdrski, syn Adama wojewody Łęczyckiego i generała z Leszczyńskiej urodzony: z sejmu 1638. komisarzem do uspokojenia kłótni od Śląska i Marchji. Constit. fol. 20. Pułkownik od województw Wielkopolskich destynowany z [str. 219] wojskiem na Ruś 1648. Pastorius. Gruntu swego własnego pod zamkiem Poznańskim ustąpił OO. Franciszkanom na klasztor, i przywilej na to wyjednał. Żona jego Konstancja, córka Stanisława Lubomirskiego wojewody Krakowskiego, umarła 1646. w Czarnkowie pochowana w srebrnej trumnie, ale z nią potomstwa żadnego nie było. Druga Weiherowna, z której córka Anna czy Katarzyna Gębicka kasztelanicowa Gnieźnieńska, podkomorzyna Poznańska.

Adam Uriel starosta Miedzyrzycki i Osiecki syn Franciszka kasztelana Poznańskiego, mąż wojną Szwedzką wsławiony, umarł w roku 1675. w kościele naszym Poznańskim pochowany, któremu dziesięć tysięcy zapisał: żona jego Zaleska referendarzowna koron. herbu Dołęga, z której córka Zofia Anna Opalińska kasztelanowa Poznańska, 2do voto Niemojewska z której Franciszka Radomicka wojewodzina Poznańska, i syn Władysław starosta Osiecki: ten z Grzymułtowskiej wojewodzianki Poznańskiej nie zostawiwszy tylko dwie córki, (jedna z nich Marianna z Krasińskim kasztelanicem Płockim zmówiona: druga Zofia Panną chwałę wsławionego tylą wieków i dzieł Czarnkowskich domu, na sobie zakończył, umarł 1727.

Zofia ostatnia z domu Czarnkowskich która jeszcze wtenczas gdy Niesiecki pisał była w panieńskim stanie, poszła potem za mąż za Radzewskiego podkomorzego Poznańskiego, z którym żyła bezpotomnie. Żyła jeszcze ta sędziwa matrona w roku 1775. już 80 letnia. - Kolegium Jezuitów Poznańskich wiele jej dobroczynności winno, i inne Domy Boże. - Przypisy Krasickiego.


<<< poprzedni    spis treści    następny >>>

Objaśnienia: